Porsche 928 – wielki eksperyment Porsche, który miał zmienić przyszłość motoryzacyjnej legendy
Niektóre samochody powstają jako kolejny etap rozwoju znanej konstrukcji, inne mają być odpowiedzią na potrzeby rynku, a jeszcze inne rodzą się z ambicji, która na pierwszy rzut oka wydaje się niemal zuchwała. Porsche 928 należało do tej ostatniej kategorii. Kiedy niemiecka marka rozpoczęła prace nad tym modelem, nie chodziło o stworzenie jeszcze jednego sportowego samochodu. Zamysł był znacznie większy – Porsche szukało auta, które mogłoby otworzyć nowy rozdział w historii firmy, połączyć osiągi samochodu sportowego z komfortem grand tourera i w przyszłości przejąć miejsce zajmowane przez niezwykle popularne 911.

Plan wyglądał logicznie. Porsche miało rozwijać gamę obejmującą samochody o różnej charakterystyce i różnych jednostkach napędowych. Porsche 924 miało reprezentować lżejszą konstrukcję z czterocylindrowym silnikiem, 928 otrzymało potężne V8, natomiast pomiędzy tymi modelami przewidywano samochód sześciocylindrowy, który mógłby w przyszłości zastąpić 911. Historia zdecydowała jednak inaczej.
911 okazało się zbyt silne, zbyt rozpoznawalne i zbyt mocno zakorzenione w świadomości klientów, aby po prostu ustąpić miejsca następcy.
928 musiało więc znaleźć własną drogę.
I znalazło ją.
Porsche, które miało spojrzeć dalej niż 911
Historia Porsche jest pełna samochodów, które rozwijały określoną filozofię marki, jednak Porsche 928 było pod tym względem wyjątkowe. Jego początki sięgają 1971 roku, kiedy rozpoczęto prace nad projektem oznaczonym później właśnie numerem 928. Inżynierowie i konstruktorzy otrzymali zadanie stworzenia samochodu, który będzie bardziej komfortowy i uniwersalny od 911, ale jednocześnie nie utraci sportowego charakteru typowego dla Porsche.
Był to moment szczególny również dla całej motoryzacji. Rosły wymagania dotyczące bezpieczeństwa i emisji spalin, zmieniały się oczekiwania klientów, a kryzys paliwowy przypomniał producentom, że nawet najbardziej prestiżowe konstrukcje muszą liczyć się z realiami rynku. Porsche musiało zatem odpowiedzieć sobie na pytanie, czy przyszłość samochodów sportowych będzie nadal należeć do lekkich, stosunkowo kompaktowych konstrukcji pokroju 911.
Projektanci postanowili zaryzykować.
Zamiast kolejny raz rozwijać sprawdzony układ, zdecydowano się stworzyć samochód od podstaw. Silnik miał zostać umieszczony z przodu, a skrzynia biegów trafić w okolice tylnej osi. Tak powstał układ transaxle, który stał się jednym z najważniejszych elementów konstrukcyjnych 928.
To rozwiązanie miało bardzo konkretny cel – poprawić rozkład mas pomiędzy przednią i tylną częścią samochodu. Ciężki silnik z przodu mógł bowiem zostać zrównoważony przez umieszczoną z tyłu przekładnię, dzięki czemu konstruktorzy mogli uzyskać bardziej neutralne właściwości jezdne.
W efekcie powstało Porsche, które pod względem technicznym było niemal przeciwieństwem klasycznego 911.
Pierwsze próby nie były pozbawione problemów
Prace nad nową konstrukcją nie przebiegały jednak bez przeszkód. Jednym z najbardziej interesujących epizodów w historii projektu był test pierwszego prototypowego silnika na hamowni. Jednostka nie wytrzymała próby – po około pół godzinie pracy doszło do pęknięcia bloku silnika.
Dla projektu, który miał reprezentować przyszłość marki, nie był to najlepszy początek.
Inżynierowie Porsche nie zamierzali jednak się poddać. Konstrukcja była rozwijana, testowana i poprawiana, a kolejne doświadczenia pozwalały dopracowywać zarówno silnik, jak i pozostałe podzespoły.
Prace zostały w pewnym momencie wstrzymane, między innymi z powodu kryzysu paliwowego. W 1975 roku projekt odłożono, jednak już rok później zdecydowano o jego kontynuacji. Porsche było przekonane, że samochód tego typu nadal ma sens.
I miało rację.
W 1977 roku podczas salonu samochodowego w Genewie zaprezentowano produkcyjne Porsche 928.
Reakcja rynku była wyjątkowa.
Jeszcze większym sukcesem okazał się rok 1978, kiedy 928 zwyciężyło w prestiżowym plebiscycie Europejski Samochód Roku. Porsche 928 zdobyło pierwsze miejsce, stając się tym samym jednym z najbardziej niezwykłych laureatów tego konkursu. Sportowy samochód z dużym silnikiem V8 pokonał konkurencję dzięki połączeniu osiągów, komfortu, nowoczesnej konstrukcji i technologii.
Dla Porsche był to ogromny sukces.
Co ciekawe, zwycięstwo 928 miało również wymiar symboliczny. Samochód, który miał być zwiastunem przyszłości marki, został doceniony nie tylko przez entuzjastów sportowych samochodów, lecz także przez szerokie grono ekspertów oceniających pojazdy pod kątem ich ogólnej jakości i innowacyjności.

V8, które miało nadać Porsche zupełnie nowe brzmienie
Największą techniczną zmianą w stosunku do 911 był oczywiście silnik.
Pierwsze Porsche 928 otrzymało benzynową jednostkę V8 o pojemności 4,5 litra, dokładnie 4474 cm³. Silnik wyposażono we wtrysk paliwa, miał pojedynczy wałek rozrządu w głowicy i osiągał około 240 KM przy 5250 obr./min. Maksymalny moment obrotowy wynosił 363 Nm przy 3600 obr./min.
Warto zatrzymać się przy tych liczbach, ponieważ w dzisiejszych katalogach mogą wyglądać niepozornie. W drugiej połowie lat 70. 240 KM w dużym, luksusowym samochodzie sportowym było jednak wartością robiącą ogromne wrażenie.
928 przyspieszało od 0 do 100 km/h w około 7,5 sekundy i osiągało maksymalnie 229 km/h.
Najważniejszy nie był jednak sam wynik.
Charakter silnika V8 sprawiał, że samochód zachowywał się zupełnie inaczej niż typowe sportowe Porsche. Moc była rozwijana płynnie, a moment obrotowy pozwalał bez wysiłku przyspieszać przy wysokich prędkościach. 928 zostało stworzone z myślą o długich trasach, dlatego ważniejsza od agresywnego charakteru była elastyczność.
To właśnie tutaj najlepiej widać ideę grand tourera.
Porsche 928 miało być samochodem, którym można szybko pokonać bardzo długi dystans, a po dotarciu na miejsce nadal mieć ochotę na kolejną przejażdżkę.
Grand tourer, ale z genami Porsche
Określenie grand tourer nie jest przypadkowe. 928 miało być samochodem, który łączył komfort podróżowania z osiągami auta sportowego. W tym sensie było konstrukcją niezwykle przemyślaną jak na swoją epokę.
Długa podróż autostradą nie miała być męczącym kompromisem.
Silnik V8 zapewniał odpowiedni zapas mocy, zawieszenie miało pochłaniać nierówności, a wnętrze oferowało więcej przestrzeni niż klasyczne 911. Charakterystyczna tylna klapa dodatkowo zwiększała praktyczność samochodu, pozwalając wykorzystać go nie tylko podczas weekendowej jazdy.
Porsche stworzyło więc samochód sportowy dla ludzi, którzy niekoniecznie chcieli codziennie walczyć z samochodem.
928 miało być szybkie wtedy, kiedy kierowca tego potrzebował, ale spokojne i komfortowe wtedy, kiedy pokonywał setki kilometrów.
To była zupełnie inna filozofia niż w przypadku bezpośrednio kojarzonego z marką klasycznego Porsche 911.
Sylwetka, której nie dało się pomylić z żadnym innym Porsche
Projekt nadwozia był równie odważny jak mechanika.
Zamiast klasycznych proporcji 911 otrzymaliśmy długą maskę, mocno pochyloną szybę, szerokie nadwozie i charakterystycznie zaokrąglone kształty. Stylistyka była aerodynamiczna, ale nie sprawiała wrażenia przesadnie technicznej. 928 wyglądało jak samochód zaprojektowany z myślą o przyszłości, choć jednocześnie nie traciło elegancji.
Najbardziej rozpoznawalnym elementem były reflektory.
Po ich zamknięciu przednia część samochodu pozostawała niezwykle gładka. Po otwarciu reflektory wysuwały się do góry, nadając samochodowi charakterystyczny wygląd.
Nie był to zabieg stylistyczny wykonany wyłącznie dla efektu.
Była to konsekwencja dążenia do uzyskania odpowiedniej aerodynamiki i zachowania czystej linii nadwozia.
Tył również wyróżniał się na tle innych Porsche. Duża szyba i szeroka klapa bagażnika sprawiały, że 928 przypominało bardziej luksusowe coupe przeznaczone do dalekich podróży niż klasyczny samochód sportowy.
To właśnie stylistyczna niezależność sprawia, że Porsche 928 nawet dzisiaj nie wygląda jak po prostu „stare Porsche”.
Wygląda jak samochód z własnej epoki.
Układ transaxle – sekret dobrego prowadzenia
Jednym z najważniejszych rozwiązań technicznych 928 był wspomniany układ transaxle. Silnik znajdował się z przodu, natomiast skrzynia biegów została przesunięta do tylnej części samochodu.
Takie rozwiązanie miało ogromne znaczenie dla właściwości jezdnych.
W klasycznym układzie, w którym silnik i skrzynia znajdują się blisko siebie, większa część masy zespołu napędowego skupiona jest w jednym miejscu. W 928 konstruktorzy mogli rozdzielić te elementy, uzyskując korzystniejsze proporcje obciążenia osi.
Samochód zyskiwał dzięki temu stabilność i bardziej neutralne zachowanie.
To szczególnie ważne w szybkim grand tourerze. 928 miało pokonywać zakręty z dużą prędkością, ale jednocześnie nie wymagać od kierowcy ciągłego korygowania toru jazdy.
Porsche zastosowało również zaawansowaną konstrukcję tylnego zawieszenia znaną jako Weissach axle. Jej zadaniem było ograniczanie niekorzystnych zmian geometrii podczas jazdy i poprawa stabilności tylnej osi.
Weissach axle stała się jednym z technicznych symboli Porsche 928, ponieważ doskonale pokazywała filozofię całego projektu: samochód miał być szybki, ale przede wszystkim przewidywalny i stabilny.

Porsche 928 S – pierwszy wyraźny krok w stronę osiągów
Porsche nie zamierzało pozostawić 928 bez rozwoju.
W 1980 roku pojawiła się wersja Porsche 928 S, która otrzymała większy silnik V8 o pojemności 4,7 litra. Jednostka o pojemności 4664 cm³ była wyposażona we wtrysk paliwa i osiągała początkowo około 300 KM przy 5900 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy wynosił 380 Nm przy 4500 obr./min.
W porównaniu z pierwszym 928 różnica była ogromna.
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h skróciło się do około 6,2 sekundy, natomiast prędkość maksymalna wzrosła do około 245 km/h. W późniejszych odmianach tej wersji moc sięgała nawet około 310 KM, a prędkość maksymalna około 255 km/h.
To pokazuje, jak szybko 928 ewoluowało.
Model, który pierwotnie miał być komfortowym grand tourerem, coraz wyraźniej stawał się pełnoprawnym samochodem sportowym.
Nie oznaczało to jednak rezygnacji z komfortu.
Porsche nie chciało budować samochodu wyłącznie na tor.
Chciało stworzyć szybkie Porsche, którym można było jechać bardzo daleko.
928 S4 – przełom drugiej połowy lat 80.
Kolejnym ważnym etapem była wersja Porsche 928 S4, zaprezentowana w 1986 roku.
Tym razem pojemność V8 wzrosła do niemal 5 litrów – dokładnie 4957 cm³. Jednostka otrzymała cztery zawory na cylinder, a moc w europejskiej specyfikacji wynosiła około 320 KM przy 6000 obr./min. Maksymalny moment obrotowy osiągał 430 Nm przy 3000 obr./min.
Zmiany nie dotyczyły jednak wyłącznie silnika.
928 S4 otrzymało również znacząco zmienioną stylistykę. Właśnie ten etap można uznać za jedną z najważniejszych modernizacji w całej historii modelu.
Osiągi zaczynały wyglądać już naprawdę imponująco.
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosiło około 5,7 sekundy, a prędkość maksymalna sięgała około 274 km/h.
Takie parametry oznaczały, że 928 S4 mogło rywalizować z samochodami, które były postrzegane jako znacznie bardziej sportowe.
Jednocześnie kierowca nadal otrzymywał komfortową kabinę, duży bagażnik i charakterystyczną kulturę pracy silnika V8.
Porsche coraz wyraźniej udowadniało, że komfortowy grand tourer nie musi oznaczać kompromisu w zakresie osiągów.
Lata 80. i coraz bardziej dojrzałe Porsche
W drugiej połowie lat 80. 928 było już konstrukcją bardzo dojrzałą. Samochód miał za sobą lata rozwoju, a doświadczenia zdobyte podczas produkcji kolejnych wersji pozwoliły Porsche dopracować wiele elementów.
Właśnie wtedy widać najlepiej, jak daleko model odszedł od pierwszego 4,5-litrowego 928.
Jednocześnie zachował podstawowe założenia projektu.
Silnik nadal znajdował się z przodu.
Skrzynia nadal była umieszczona przy tylnej osi.
Napęd pozostawał przekazywany na koła tylne.
Nadwozie wciąż miało charakterystyczne reflektory i aerodynamiczną sylwetkę.
To interesujące, ponieważ Porsche rozwijało samochód bez całkowitego odrzucania jego pierwotnej koncepcji. Zamiast tworzyć kolejne auto od zera, firma konsekwentnie udoskonalała istniejącą konstrukcję.
Właśnie dlatego 928 jest dobrym przykładem ewolucji samochodu sportowego.

Porsche 928 GT – więcej sportowego charakteru
W 1989 roku pojawiło się Porsche 928 GT, które stanowiło kolejny krok w kierunku bardziej sportowej odmiany modelu.
Silnik V8 o pojemności 5,0 litra rozwijał około 330 KM przy 6200 obr./min, a moment obrotowy osiągał 430 Nm przy 4100 obr./min.
Przyspieszenie do 100 km/h wynosiło około 5,6 sekundy, natomiast prędkość maksymalna pozostawała na poziomie około 274 km/h.
Różnice między poszczególnymi wersjami pokazują, jak bardzo zmieniło się 928 w ciągu swojej produkcji. Od 240-konnego V8 pierwszej generacji do ponad 330 KM w GT prowadziła długa droga pełna zmian konstrukcyjnych i technologicznych.
Porsche nie musiało jednak zwiększać mocy za wszelką cenę.
Każda kolejna wersja była częścią większej układanki, której celem pozostawało stworzenie samochodu szybkiego, stabilnego i przyjemnego w codziennym użytkowaniu.
Porsche 928 GTS – finał wielkiej historii
Ostatnim i najbardziej imponującym etapem rozwoju modelu była wersja Porsche 928 GTS, zaprezentowana w 1992 roku.
Tym razem V8 otrzymało pojemność 5,4 litra, czyli 5397 cm³. Zastosowano dwa wałki rozrządu w głowicach, a moc wynosiła 350 KM przy 5700 obr./min. Maksymalny moment obrotowy osiągał aż 500 Nm przy 4250 obr./min.
W porównaniu z pierwszą wersją 928 różnica była ogromna.
350 KM i 500 Nm pozwalało osiągnąć 100 km/h w około 5,4 sekundy, a prędkość maksymalna wynosiła około 270 km/h.
Co ciekawe, mimo większej mocy prędkość maksymalna była katalogowo nieco niższa niż w przypadku S4 czy GT. Nie zmieniało to faktu, że GTS było wyjątkowo szybkim samochodem.
Nadwozie zostało wyraźnie poszerzone, co nadawało samochodowi bardziej muskularny wygląd i podkreślało jego sportowy charakter.
GTS było swoistym podsumowaniem całej filozofii 928.
Duże V8.
Napęd na tył.
Układ transaxle.
Komfort grand tourera.
I osiągi, które nadal potrafiły robić wrażenie.
Porsche 928 GTS było samochodem, który pokazał, jak daleko można rozwinąć pierwotną koncepcję bez utraty jej charakteru.
Liczby, które opowiadają historię modelu
Dane techniczne kolejnych wersji najlepiej pokazują skalę ewolucji 928. Pierwsza odmiana z silnikiem 4,5 litra rozwijała 240 KM, osiągała 363 Nm i rozpędzała samochód do 100 km/h w około 7,5 sekundy. Jej prędkość maksymalna wynosiła 229 km/h.
Wersja S z silnikiem 4,7 litra podniosła moc do około 300 KM, moment obrotowy do 380 Nm, skracając sprint do setki do około 6,2 sekundy. Późniejsza odmiana tego silnika osiągała około 310 KM i 400 Nm.
Następnie pojawiło się 928 S4 z 5-litrowym V8. Moc około 320 KM, moment 430 Nm, 5,7 sekundy do 100 km/h i 274 km/h prędkości maksymalnej sprawiały, że samochód był już bardzo poważnym konkurentem dla wielu ówczesnych aut sportowych.
GT rozwijało około 330 KM i 430 Nm, a sprint do 100 km/h zajmował około 5,6 sekundy.
Na szczycie znalazło się GTS z 5,4-litrowym V8. 350 KM, 500 Nm i około 5,4 sekundy do 100 km/h najlepiej pokazują, jak bardzo zmieniło się Porsche 928 w ciągu kilkunastu lat.
Jeszcze ciekawsze jest zestawienie pojemności silników.
Od 4474 cm³ w pierwszej generacji do 5397 cm³ w GTS.
To nie była kosmetyczna ewolucja.
To była konsekwentna droga od komfortowego V8 do potężnego grand tourera o osiągach porównywalnych z samochodami projektowanymi przede wszystkim z myślą o szybkości.
Dlaczego 928 nie zdetronizowało 911?
Tutaj historia Porsche 928 robi się wyjątkowo interesująca.
Samochód miał być potencjalnym następcą 911. Był nowocześniejszy, bardziej komfortowy, miał większy silnik i korzystniejszy rozkład mas. Zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku, otrzymywał coraz mocniejsze jednostki i przez lata pozostawał jednym z najważniejszych modeli Porsche.
A jednak 911 przetrwało.
Powód nie sprowadzał się wyłącznie do parametrów technicznych.
Porsche 911 miało własną tożsamość, której nie można było zastąpić samą technologią.
Charakterystyczny układ napędowy, sylwetka i sportowe dziedzictwo sprawiły, że klienci nadal chcieli kupować 911. Model, który miał zostać zastąpiony, okazał się zbyt mocno zakorzeniony w historii marki.
928 nie przegrało jednak dlatego, że było złym samochodem.
Wręcz przeciwnie.
Paradoks polega na tym, że jego największym problemem mogło być właśnie to, że było tak inne.
Klient szukający Porsche oczekiwał często 911.
Klient szukający luksusowego grand tourera miał natomiast do wyboru wiele innych samochodów.
928 znalazło się więc pomiędzy dwoma światami.
I właśnie dlatego dzisiaj jest tak interesującym klasykiem.

Osiemnaście lat produkcji i koniec pewnej epoki
Porsche 928 produkowano od 1977 do 1995 roku. Przez około osiemnaście lat model przeszedł kolejne etapy rozwoju, otrzymał większe i mocniejsze silniki, zmienione nadwozie oraz coraz bardziej zaawansowane wyposażenie.
W 1995 roku Porsche zdecydowało się zakończyć produkcję.
Powodem było przede wszystkim słabnące zainteresowanie klientów.
To zakończyło historię jednego z najbardziej niezwykłych modeli w dziejach firmy.
928 nigdy nie zdobyło takiej popularności jak 911, ale czas produkcji pokazuje, że nie był to krótkotrwały eksperyment. Samochód pozostawał w ofercie przez niemal dwie dekady, a Porsche konsekwentnie inwestowało w jego rozwój.
Dzisiaj właśnie ten fakt nabiera dodatkowego znaczenia.
928 było obecne podczas ogromnych zmian w motoryzacji – od lat 70., przez pełne technologicznych przemian lata 80., aż po początek lat 90.
Dlaczego Porsche 928 tak dobrze się zestarzało?
Istnieją samochody, których stylistyka szybko się dezaktualizuje. Po kilkunastu latach wyglądają jak relikt konkretnej epoki.
928 jest inne.
Jego linie są na tyle proste i aerodynamiczne, że nawet po dekadach samochód zachowuje własny charakter. Nie próbuje udawać nowoczesnego. Po prostu nadal wygląda jak Porsche 928.
To ogromna zaleta klasyka.
Podobnie jest z wnętrzem. Analogowe zegary, fizyczne przełączniki i charakterystyczna konsola przypominają o czasach, gdy samochód nie był ekranem na kołach.
Dla współczesnego kierowcy może być to wręcz doświadczenie z innej epoki.
Naciśnięcie przycisku ma fizyczny charakter.
Silnik reaguje mechanicznie.
Dźwięk V8 nie jest efektem głośników.
A prowadzenie nie jest filtrowane przez dziesiątki systemów elektronicznych w takim stopniu jak we współczesnych samochodach.
Porsche 928 jest interesujące właśnie dlatego, że pozwala poczuć, jak wyglądało szybkie i luksusowe Porsche przed erą cyfrowej motoryzacji.
Klasyczne Porsche, które wymaga szacunku
Dzisiaj 928 może kusić osoby poszukujące nietypowego klasyka. Trzeba jednak pamiętać, że zakup samochodu z dużym V8 i skomplikowaną konstrukcją wymaga dokładnej oceny stanu technicznego.
W przypadku takiego auta cena zakupu nie powinna być jedynym kryterium.
Znacznie ważniejsze są historia serwisowa, stan jednostki napędowej, układu chłodzenia, rozrządu, instalacji elektrycznej, zawieszenia, skrzyni biegów oraz wielu elementów wyposażenia.
Samochód zaniedbany przez lata może wymagać bardzo kosztownych prac.
Dlatego zakup klasycznego Porsche powinien być poprzedzony dokładną kontrolą konkretnego egzemplarza. Lepiej zapłacić więcej za samochód zachowany w dobrym stanie niż oszczędzić na początku i później finansować serię drogich napraw.
Właśnie tutaj 928 różni się od wielu prostszych youngtimerów.
To był samochód zaawansowany już w chwili premiery.
Po kilkudziesięciu latach jego konstrukcja nadal potrafi imponować, ale wymaga odpowiedniego podejścia.

Porsche 928 jako świadectwo odwagi konstruktorów
Największą wartością tego modelu nie jest dzisiaj wyłącznie jego moc.
Nie jest nią nawet charakterystyczny wygląd.
Najbardziej fascynująca jest historia stojąca za samochodem.
Porsche miało odwagę stworzyć auto, które pod wieloma względami odchodziło od dotychczasowej filozofii. Zrezygnowano z klasycznego dla 911 układu, zastosowano duży silnik V8, przesunięto skrzynię biegów do tylnej części samochodu i skoncentrowano się na komforcie dalekich podróży.
Projekt rozpoczęty w 1971 roku przetrwał kryzys paliwowy, problemy techniczne i zmianę podejścia samej firmy.
W 1977 roku pojawił się na rynku.
Rok później zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku.
Następnie otrzymywał coraz większe silniki i coraz lepsze osiągi.
Wreszcie w 1992 roku narodziło się GTS, które zamknęło historię rozwoju modelu potężnym V8 o pojemności 5,4 litra.
To niezwykła droga.
Porsche 928 – samochód, który wygrał inaczej
Można powiedzieć, że Porsche 928 nie osiągnęło celu, dla którego zostało stworzone.
Nie zastąpiło 911.
Nie stało się najważniejszym samochodem sportowym Porsche.
Nie zdominowało rynku.
A jednak trudno nazwać je porażką.
Samochód zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku, przetrwał niemal dwie dekady i doczekał się kilku coraz bardziej zaawansowanych wersji. Pokazał możliwości konstruktorów i stworzył jedną z najbardziej charakterystycznych kart w historii Porsche.
Co więcej, po latach jego największa wada stała się zaletą.
To, że 928 nie było kolejnym 911, sprawia, że dzisiaj jest wyjątkowe.
Miłośnik historii motoryzacji znajdzie w nim przykład odwagi konstrukcyjnej. Entuzjasta klasycznych samochodów sportowych dostanie duże V8 i napęd na tył. Osoba zainteresowana klasycznym Porsche otrzyma model o zupełnie innym charakterze niż najbardziej oczywiste 911.
A ktoś, kto po prostu lubi nietuzinkowe samochody, znajdzie w 928 coś jeszcze ważniejszego – indywidualność.
Porsche 928 – legenda, która nie potrzebowała zastąpić 911
Historia Porsche 928 jest pełna paradoksów.
Samochód miał być przyszłością marki, ale przyszłość pozostała przy 911. Miał zastąpić legendę, lecz sam po latach stał się legendą. Miał być komfortowym grand tourerem, a kolejne generacje zaczęły osiągać parametry godne rasowych samochodów sportowych.
Od pierwszego 4,5-litrowego V8 o mocy około 240 KM do 5,4-litrowego silnika GTS generującego 350 KM i 500 Nm minęło kilkanaście lat rozwoju, który doskonale pokazuje możliwości Porsche.
Porsche 928 było eksperymentem, który okazał się pełnoprawnym rozdziałem historii marki.
Jego układ transaxle, charakterystyczna sylwetka, reflektory, silnik V8 i komfortowe wnętrze stworzyły samochód trudny do jednoznacznego zaszufladkowania. Nie był klasycznym 911, nie był typowym luksusowym coupe i nie próbował zostać bezkompromisowym supersamochodem.
Był Porsche 928.
I właśnie ta odrębność jest dzisiaj jego największą siłą.
Po zakończeniu produkcji w 1995 roku model zniknął z katalogów Porsche, ale nie z historii motoryzacji. Kolejne dekady tylko zwiększyły zainteresowanie samochodem, który przez wiele lat pozostawał w cieniu 911. Dziś coraz wyraźniej widać, że jego wartość nie polega na tym, że miał zastąpić inną ikonę.
Porsche 928 zasługuje na pamięć dlatego, że odważyło się być inne.
To właśnie dlatego długa maska, szerokie nadwozie, tylna klapa, charakterystyczne reflektory i potężne V8 nadal tworzą jedną z najbardziej interesujących konstrukcji w historii marki ze Stuttgartu.
928 nie wygrało walki z 911.
Nie musiało.
Wygrało znacznie ważniejszą rzecz – własne miejsce w historii motoryzacji.



Opublikuj komentarz